A Collection of seasonal art of all mediums and genres, and from artists of all ages and talents from well seasoned experts to beginners.
Artist's Comments
Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniałam adres,
że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości Nosowska [link] Texture from |
Details
November 17, 2008
471 KB 471 KB 1100×750 StatisticsShare
Link
Embed
Thumb
|
Comments
--
365: [link]
Flickr: [link]
achieve and I'm happy You've noticed it!
--
365: [link]
Flickr: [link]
jakbyś dała to osobno,może w sepii, ciut wyraźniejsze to chyba bym się zaśliniła
--
...ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie...
i życie połamane jak patyk.
Co spojrzę wstecz, okropna czarna plama.
Co spojrzę przed się, twardy, zimny głaz.
Czułem powołanie w życiu swym
na księdza albo na żołnierza
i poznałem, poznałem że ni ten ani tamten
nie mają już, czego bronić.
Byłem Faustem i byłem Prometeuszem,
porównywałem pyłek wiedzy,
z wszechświatowym murem tajemnicy.
I wydzierałem ogień niebu,
aby go nieść swoim braciom.
I ten ogień okazał się robaczkiem świętojańskim,
który świeci nie oświecając i pali się nie rozpalając.
A serce moje,
które opukiwało cała ziemię
szukając nieznajomej i nie znalazło jej.
Porwawszy gołębice wylało świętą
niewinną krew - narzędzie ułomnienia,
które nawet o pomstę wołać nie może.
A kiedym przyzywał do boju
wszystkie legiony żywych
pod hasłem, "kto w Boga wierzy",
poznałem wówczas
przy oślepiającym świetle prawdy,
że w głębi ochnistrantku wszechżycia
leży zbrodnia
i ostatni sztandar swój spalić muszę.
Tak więc jestem teraz żywy bez życia,
tęskny bez tęsknoty i błądzący bez błędu.
Okręt mój nie mając kompasu ani steru,
płynie w nieznaną dal.
Więc niech się wypełni miara mojej pustyni.
Porzucę ten świat,
którego intrygi nie są dość zabawne,
ani cierpienia dość małe, aby utrzymać swe łzy.
Zamknę się w pięknym
książęcym grobie moich przodków.
A może, może odkryje nowy świat swojej duszy,
którego przeczucie zjawia mi się
z nieodpartą siłą,
owa metafizyczną stroną duszy,
którą widzę we snach swoich
a zapominam na jawie.
I tak może mi się uda zwiedzić
druga połowę księżyca,
wiecznie zakrytą dla ziemskiej świadomości.
Oto jest dzień jasny, słoneczny,
ale cóż to znaczy,
moja dusza ma swoje własne światło,
i swoje własne od słońca niezależne
ciemności.
Pójdźmy stąd, bo dla tego,
który mierzył kulą we własne serce,
nie ma ani dziś, ani jutro, ani tu, ani tam.
Tylko niezmierzone królestwa myśli
zamknięte w łupinie orzecha.
(Roman Kostrzewski - Delirium Tremens)
Miejmy nadzieję, że nie o takie delirium chodzi o jakim ś
Zdjęcie mocne, budzi skojarzenia.
--
Do you know what "nemesis" means? A righteous infliction of retribution manifested by an appropriate agent. Personified in this case by an 'orrible cunt... me.
--
The warm wind picks them up when they fly
through the night as beautiful nighttime birds
Właśnie nie mogę byc wyraźniejsze, koncepcja potrzebowała rozmazanych "duchów" w tańcu.
Na szczęście nie do końca o takie delirium,
choc trochę jest tu rezygnacji, madness, zagubienia, bla bla bla
Previous Page1234Next Page